Rugia, 29.07-10.08.2007
W tym roku dwa tygodnie urlopu spędziliśmy nad samym Bałtykiem, z tym że po niemieckiej stronie i to bynajmniej nie leżąc do góry brzuchem na plaży. Objechaliśmy wyspy Uznam i Rugię (największą wyspę Niemiec). W sumie kupa kilometrów i sporo atrakcji po drodze. Więcej szczegółów w relacji poniżej.
Data wyjazdu: 29.07.2007
Kraje: Niemcy, Polska
Dystans: 769 km
Środki lokomocji: rower, pociąg, prom
Odwiedzone wyspy: Wolin, Uznam, Dänholm, Rugia, Ummanz
Pęknięte szprychy: 1
Odwiedzone campingi: 8
Przed wyjazdem
Dzień 1 (Świnoujście - Karlshagen)
Dzień 2 (Karlshagen - Peenemünde - Loissin)
Dzień 3 (Loissin)
Dzień 4 (Loissin - Greifswald - Stralsund - Altefähr)
Dzień 5 (Altefähr - Gingst - Ummanz - Gingst)
Dzień 6 (Gingst - Bergen - Ralswiek - Gingst)
Dzień 7 (Gingst - Bergen - Königsstuhl - Sassnitz - Polchow)
Dzień 8 (Polchow - Glowe - Kap Arkona - Juliusruh)
Dzień 9 (Juliusruh - Wiek - Dranske - Juliusruh)
Dzień 10 (Juliusruh - Glowe - Prora - Binz - Alt Reddevitz)
Dzień 11 (Alt Reddevitz - Gager - Thiessow - Baabe - Sellin - Alt Reddevitz)
Dzień 12 (Alt Reddevitz - Putbus - Garz - Greifswald - Freest)
Dzień 13 (Freest - Wolgast - Świnoujście)
Galeria zdjęć
Campingi na Rugii i nie tylko
Przydatne linki
Przed wyjazdem
Około pół roku przed wyjazdem zamówiłem przez Internet bezpłatną mapkę szlaków rowerowych na Rugii i po jej otrzymaniu (ledwie parę dni po wysłaniu maila) napaliłem się na odwiedzenie wyspy i przekonanie się czy reklamowane trasy dla rowerzystów są faktycznie tak dobrze przygotowane jak jest to opisywane w materiałach promocyjnych i wszelkiego rodzaju informatorach internetowych. Pomysł wyprawy nad morze za zachodnią granicę momentalnie spodobał się też Violi i tak już w okolicach stycznia wiedzieliśmy gdzie spędzimy najbliższe wakacje. To miała być nasza pierwsza "poważna" wyprawa rowerowa z pełnym ekwipunkiem - namiot, śpiwory, karimaty i wszystko co niezbędne do życia za granicą przez dwa tygodnie. Przed wyjazdem uzupełniliśmy nieco nasz dobytek kupując dodatkowe linki z haczykami, plandekę do przykrywania rowerów nocą, kłódkę do namiotu, palnik gazowy, na którym mieliśmy pichcić ciepłe jedzonko, trochę ciuchów, jedzenie (menu zupkowo-pasztetowe) i temu podobne.
Plan był prosty - jedziemy pociągiem do Świnoujścia, stamtąd bez zbędnego ociągania się przez wyspę Uznam, Wolgast, Greifswald, Stralsund do mostu na Rugię. Wyspę chcieliśmy objeżdżać wedle sił i pogody - ile się da, bez szaleństw. Droga powrotna przez prom Glewitz-Stahlbrode i dalej tak jak w drugą stronę, do Świnoujścia ew. przez Nowe Warpno do Szczecina (wariant raczej bardzo optymistyczny), skąd pociągiem do domu. Prognozy zapowiadały raczej podły weekend i początek tygodnia, kiedy mieliśmy wyruszać. W sobotę padało i odczekaliśmy jeden dzień z wyjazdem ale ruszyliśmy w niedzielę z samego rana.




Ela -- 02.08.2010 14:34
Dziękuję za odpowiedź :-) Zdecydowanie wolimy jazdę w lekkim chłodzie niż w pełnym słońcu, a i zimniejsze noce nam nie straszne. Jeśli wyprawa dojdzie do skutku, na pewno zdamy relację :-) pozdrawiam
Petrax -- 25.07.2010 11:33
Witam, o tej porze, jeszcze bardziej niż w sierpniu, można się spodziewać jesiennego chłodu. Ale równie dobrze można trafić na ładną pogodę, tyle że na pewno nie będą to upały. Spróbować na pewno warto, bo i turystów wtedy jest zdecydowanie mniej niż w pełni sezonu. Pozdrawiamy.
Ela -- 21.07.2010 08:27
Witajcie! Wybieramy się na Rugię w tym roku, ale braliśmy pod uwagę wrzesień. Czy orientujecie się może, jakie warunki pogodowe panują wówczas na wyspie i czy taka wyprawa w ogóle ma sens? :-) pozdrawiam
miro -- 27.06.2009 22:34
pozdrowienia wczerwcu 2009 przejechałem rowerem trase świnoujście cap arkona świnoujście 540 km wrazenia pozytywne fajna wycieczka spałem na dziko w namiocie czas wyprawy 7 dni koszt 350 pln pozdrawiam idzięki za strone
camposzymon -- 07.06.2009 21:09
Witajcie.wybieramy się na Rugie na długi weekend ,dzięki za namiary na campingi,po powrocie aktualizuje ceny .Pozdrawiam Szymon
captainr -- 16.07.2008 00:36
a z tąd brałem namiary na campingi na Rugii http://www.rentocamp.de/campingplaetze-mecklenburg-vorpommern.htm, więcej informacji : captainr@tlen.pl
captainr -- 16.07.2008 00:12
Po gruntownym przeczytaniu opisu zrealizowałem swoje wcześniejsze plany i zabrałem rodzinę (ze Szczecina) przyczepą campingową w dniach 10-14.07.2008 na Rugię w pasie Arkona Glowe Lohme Koenigsstuhl Sassnitz, jedliśmy bułkę z rybą (Bismarck + Radeberger)na jarmarku w Sassnitz - super, ogólnie jesteśmy w pozytywnym szoku, oglądamy 1500 zdjęć z klifów, wrócimy tam za rok na pewnno, mamy zaklepane miejsce, tak cudowne, że nie zdradzę gdzie :)
tadik -- 02.07.2008 12:49
Czy możecie podać dokładne namiary na kempingi lub pola namiotowe na Rugii? tadiku@poczta.onet.pl
wilczek -- 24.06.2008 22:01
Czy możecie podać dokładne namiary na kempingi lub pola namiotowe na Rugii?
obserwator -- 26.05.2008 20:06
Z przyjemnością przeczytałem Waszą opowieść :-) Przejechałem podobną trasę. Też byłem na klifach Królewskiego Krzesła. Pięknie. Tylko ta brukowa droga do d... Też mi dała w kość! W dodatku też lało. Rugia jest trudna dla rowerzystów - bardzo często wieje. Doszło do tego, że do klifów jechałem 3 dni a droga powrotna (z wiatem) to tylko jeden :-) Pozdrówka!!!
grisza -- 05.03.2008 21:34
Bardzo dobre opisy trasy poparte zdjęciami planuję właśnie wycieczkę pod koniec marca około 150-200km a ten opis tras bardzo ułatwił mi zadanie pozdrawiam!
oldi -- 01.12.2007 23:44
Znakomita relacja! Rok temu odbyłem z córką podobną wyprawę, ale na Bornholm. Szczerze Was zachcęcamy, a my w majowy weekend pojedziemy Waszym śladem. Gorące pozdrowienia oldi@vp.pl
Petrax -- 11.10.2007 22:37
Dzięki za zainteresowanie :) Faktycznie cen za noclegi nie podawaliśmy, generalnie za nocleg na campingu dla 2 osób + namiot płaciliśmy od 10€-17€ (przeciętnie jakieś 15€). Jedzenie w marketach jakieś 2 razy droższe niż u nas, ale kupując tańsze rzeczy można się spokojnie wyżywić i nie zbankrutować ;) A zapraszamy oczywiście do jednego i drugiego :) Rugię warto odwiedzić, bo atrakcji sporo, a my planujemy kolejną zagraniczną wyprawę na przyszły rok i fajnie wybrać się w większym towarzystwie, więc zapraszamy do przyłączenia się.
Miki -- 11.10.2007 21:27
Czy ja nie znalazłem, czy faktycznie nie podajecie cen, jakie płaciliście (choćby za noclegi)? Planowaliśmy Rugię na miniony własnie wrzesień, ale niestety się skontuzjowałem, więc może za rok - w każdym razie miło by było wiedzieć, czy nas stać ;) Aha, no i na koniec relacji piszecie \"zapraszamy\". Do czego, jeśli wolno wiedzieć? Pójścia w Wasze ślady czy wspólnego wyjazdu? :) W sprawie moich poprzednich propozycji, gdybyście byli zainteresowani: cooloz@o2.pl
Francuz -- 11.10.2007 00:52
Wyprawa godna pozazdroszczenia. Bardzo miło się czytało. Gratulacje!!!
Bok -- 08.10.2007 15:22
Nieźle, nieźle. Pozostaje tylko pogratulować wytrwałości. Na następną wycieczkę jadę z wami - kupcie mocniejszy bagażnik:P